Obserwatorzy

czwartek, 9 września 2010

Motylek

Skończyłam, oczka jeszcze schną. Trochę duży wyszedł, ma ok 20 cm:)
Ja chyba nie potrafię robić małych, miniaturowych zabawek:(

środa, 8 września 2010

Gnomka Kociołapka wyszła z pieca:)

Jest jeszcze gorąca, ale już wiem gdzie będzie szlifowana i skrobana. Faktycznie mankamenty wychodzą na zdjęciu. Trudno, będziemy poprawiać:(

Papuga gotowa:)

Znalazłam dziś na jakiejś stronie internetowej chińskiej taką papugę. Bardzo mi się podobała, więc "utrzaskałam" sobie podobną. I wreszcie idę spać:)

wtorek, 7 września 2010

Rozśmieszyły mnie komentarze

Prawie się popłakałam czytając co napisałyście w poprzednim moim poście. To piesek-kotek zrobiony już dawno też z yorkowych włosów:)
To był w sumie pierwszy mój tworek:)

Filcowanka z yorczucha

Rano wpadła mi w oko totalnie zarośnieta jedna z moich suczek. Poszła pod nożyczki:) Już kiedyś filcowałam psie włosy, więc jak zobaczyłąm górkę ściętą, to tylko igła błyskała, w sumie trzy igły, bo dwie złamałam:(.Powstało kilka fajnych kulek, z nich zrobiłam na szybko naszyjnik.
Mimo, ze w pudełeczku nie wyglądają ciekawie, naszyjnik wyszedł fajny i lekki:). Taki jesienny:)
A na koniec ufilcowałam małą kostkę, zrobię z niej wisiorek lub breloczek do telefonu:)

poniedziałek, 6 września 2010

Szkoda czasu:(

Pogrom, chyba mnie pogieło dziś!!! Nie dość, że w rękach mi dziś nic nie szło, to na dodatek tempo pracy...dobijające. Pół dnia dziubałam coś tak małego i bez sensu. Oj, długo znowu nie wezmę się za frywolitki, chyba nie mam do nich serca ani zapału. Jutro usztywnię, chociaż cholera wie po co...bez sensu:(

Nowa Miśka:)

Zrobiłam ją wczoraj, a raczej w nocy. Fajnie wygląda na koniku, wreszcie się na coś przydał.

niedziela, 5 września 2010

Wczorajsza mała zrobiona wieczorkiem

Oglądaliśmy ze Szczęściem TV i powstała taka sobie mala. Bardzo mi się podoba:). Wzoru nie ma niestety, bo ją sobie wymyśliłam:)

piątek, 3 września 2010

Jeżyk:)

Przed chwilka się urodził, skończyłam nim tydzień dość owocnej pracy:)

czwartek, 2 września 2010

Trzy dni z aniołami

Namachałam się zdrowo, ale wreszcie zrobiłam to zamówienie. Teraz jeszcze usztywnienie i ozdabianie. Dostaną złote włosy i kokardki u sukienek. I spokojne pojada do Holandii:)

Mają po 12 cm, po usztywnieniu ok 15 cm:) Zrobiłam 4 x po 4 różnych wzorów sukieneczek:)