Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Igła i ja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Igła i ja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 listopada 2011

I garść nowości:)

Mimo lenia pracuję jak szalona:)

czwartek, 17 listopada 2011

Mam lenia!!!!!!!!!!!!!!!

Od kilku dni robię cały czas coś, ale mam wrażenie ze to ponad moje siły, lenistwo rozpełza się po kościach. Godziny pracy rozwlekają mi się, nie tak jak zwykle, ale ciągną się. Wszystko przychodzi mi z trudem. Najchętniej bym spała, a tu już czas goni. Muszę na szybko ufilcować broszkę z makiem, obiecałam 2 tygodnie temu, a dopiero dzis za to sie zabieram. Aż wstyd.
Kochane Kobietki, któraś z Was chciała liska, ale skasowałam przez przypadek maila, prosze mi się przypomnieć:)
A brązowy misiu dostał przypadkowo czapeczkę, bo choinkę zaczęłam robić i mi wyszła za szeroka:)

środa, 16 listopada 2011

Jestem z siebie dumna!!!

W domu od kilku lat pałętał się plecak dzieciecy z misiem w tle. Młoda chciała wywalić, mój chomik sie uaktywnił i posiedzialam nad nim wczoraj kilka godzin. Poprułam, wyciagnęłam, zszyłam, dopasowałam i jest!!!!!!!!!
Może nie wybitnie fajny, ale nie poleciał z dymem i będzie może kogoś rozśmieszał.
Czapeczka i spodenki z odzysku po innych zabawkach:)

środa, 14 września 2011

Miś polarny 70 cm !!! oraz......

Kochane moje, zafascynowało mnie szycie wielkich stworów.
Dziś pokazuję misia polarnego (tez z dużą dupką:) ). Misiek ma ok 70 cm dlugości i wspaniałe mieciutkie futerko. Nie wypychałam go za mocno, tak aby można było na nim się położyć lub siadać.
A w tak zwanym MIEDZYCZASIE zrobiłam na szybko DZIEWCZYNKE I CHŁOPAKA:)

piątek, 9 września 2011

90 cm !!!!!!!!!!!

Takiego potwora jeszcze nigdy nie uszyłam:)
Troszkę mu dupkę za dużą zrobiłam:(

środa, 7 września 2011

Miś olbrzym....3 dni roboty:)

Szyłam jak w tytule 3 dni, wielki mi wyszedł, ma 80 cm:)

wtorek, 21 czerwca 2011

Oj..dużo pracy:)

Tak dawno nie zaglądałam na blog, że zapomniałam hasła logującego.
Cały czas dużo pracy i ciągle coś nowego w przygotowaniu. Z dużą pasją oderwałam się trochę od "szydełciaków" na rzecz biżuterii. Wykonałam prawie ilości hurtowe:).
W niedzielę jest kiermasz-wystawa w Skansenie w Będzinie. Mam cichą nadzieję, że uda mi się tam zawitać.
Wkleję kilka zdjęć nowości, ale to kropelka rzeczy zrobionych. niektore nawet nie doczekały się zdjęć. No trudno, jak praca to praca:)
Wrzuciłam taki przegląd tylko kilku rzeczy. Biorę się za pracę ale caluję i pozdrawiam Wszystkich:)

środa, 1 czerwca 2011

Przed wystawą w Prudniku:)

Gonię z pracami, bo w piątek jedziemy na 3 dni na Wystawę Rękodzieła do Prudnika.
Dziś na szybko urodził mi się miś, z ostro walącego po oczach pomarańczowego futerka:). Normalnie pomarańczowa żarówka:)
Karboszony, misie szydełkowe i inne stworki czekaja na fotki. Dam w najbliższym terminie:) Buziaki dla Wszystkich:)

środa, 25 maja 2011

Stojak i inne rzeczy:)

Od Szalonej Anny dostałam dwa fajne stojaki na biżuterię. Wreszcie kolczyki mojej córki mogą wisieć i je widać:)
Marynia ma jutro urodzinki, więc do niej pojechał taki stworek. Mam nadzieję, że sprawi trochę radości:)
A ja cały czas robię ale mnie nie widać. Dużo mam planów, głowa pełna pomysłów. Ale tak serio to chwilami nie mam energii, brakuje mi dążenia, celu .Zastanawiam się po co to robię, dla kogo? Chyba tylko dla siebie i swojej satysfakcji.
Zrobiłam sobie wzór i uszyłam takiego miśka, chyba bardziej podobny do lwa z pychola.
Od Ali z robótkowego poddasza dostałam śliczną wełne chyba w 6 kolorach. Wczoraj wieczorem urodził mi się z jednej taki oto miś:)
Następne jeszcze w kłębku siedzą, ale sadzę że powoli w ciężkich bólach je urodzę:)

czwartek, 28 kwietnia 2011

Przed KIERMASZEM:)

I znowu gonitwa, 3 maja jest Kiermasz Kwiatowy w Popielowie, niedaleko Opola.
Zaczyna mi się coraz bardziej to podobać. Ten kontakt z ludzmi i ich zdanie o pracach jest fantastyczne.
 Cały czas "rodzę" kolejne moje małe dzieci. Przez ostatnie dni zobaczyła świat garstka nowych misi i myszek. Jak zwykle, każda inna. Nie potrafie zrobić dwóch takich samych. Tak to jest jak sie wzorów nie ma:)
A temu stworkowi, właśnie skończyłam szyć ogonek i już jest gotowy też do pokazania

Jest malutki, ma ok 15 cm, uszyłam go z futerka o nazwie lis syberyjski. Wspaniały materiał Futerko gęste i wspaniale sie układające.

czwartek, 14 kwietnia 2011

Praca wre:)

Może chociaż praca mnie ogrzeje bo zimno, wilgotno, ponuro:(
Spieszę się i na szybko robię kilka nowych rzeczy na sobotni kiermasz w ŚWIĘTOCHŁOWICACH.
A moje zamówione baranki leżą jeszcze w motku i brakuje mi czasu.
Na 3 maja chciałabym bardzo pojechać do Popielowa na jarmark kwiatów i rękodzieła. Mam nadzieję, że sie uda. Spodobało mi się to jeżdzenie:)