Malutki ma 10 cm i jest ogniście :) pomarańczowy. Zastanawiałam się jakie oczka mu zrobić i okazało się, że duże pasują mu bardzo.Taki wielkooki maluszek. Zdecydowanie podobają mi się te małe miśki, mimo że szyje się je okropnie. Nie będę tym maluchom formowała futerek, tak chyba ma być jak się naturalnie układa futerko
Planuję dziś uszyć malutkiego skunksa, nie wiem jak zrobić wykrój, ale coś mi tam po głowie łazi:)
Obserwatorzy
poniedziałek, 15 listopada 2010
piątek, 12 listopada 2010
Nowy dział blogu:-Do adopcji:)
Postanowiłam nadmiar moich prac wystawiać do przygarnięcia-adopcji:).Może komuś się spodobają i sobie zakupi za rozsadne pieniążki, a mnie sprawi to radość, bo Miecio chciałby zakupić nowe futerka:)
Tadam, otwieram...ADOPCJĘ
Wczoraj uszyty Leniwiec, mięciutki, malutki siedzący 10 cm, stojący 13 cm. Uszyty ręcznie z nowiutkiego futerka. Idealnie się nadaje na prezencik, lub maskotkę do torebki, plecaka:)
Tadam, otwieram...ADOPCJĘ
Wczoraj uszyty Leniwiec, mięciutki, malutki siedzący 10 cm, stojący 13 cm. Uszyty ręcznie z nowiutkiego futerka. Idealnie się nadaje na prezencik, lub maskotkę do torebki, plecaka:)
Miś na łyżwach, nazwałam go "Uwaga, jadę!"- jedyny taki i więcej nie będzie:) Łyżwy miałam tylko jedne. Może stać, od czubka czapeczki po łyżwy ma 25 cm, może też siedzieć ma wtedy całośći 18 cm.
Reszta miśków i innych prac w pasku bocznym. Wszelkie pytania i oferty proszę kierować na podane w pasku dane:) Serdecznie zapraszam
Etykiety:
Do adopcji
czwartek, 11 listopada 2010
Nowe małe 3 misie:)
Różowy, brązowy, błękitny:) Maja te maluchy od 7- 12 cm. Ciężko się takie misiowe dzieci szyje:( Ale to chyba typowe OOAK, zdecydowanie niepowtarzalne, hihihi
Etykiety:
Igła i ja
środa, 10 listopada 2010
CANDY!!! Biały Miś dla dziewczyny:)
Tak sobie pomyślałam, że nim właśnie mogę sprawić komuś może chwilkę radości.Pragne też nim wyrazić duże podziękowanie za komentarze i oglądanie mojego blogu. Ogłaszam wszem i wobec moje nowe CANDY.Misio uszyty jest ręcznie z nowiutkiego futerka, ma 50 cm wysokości i urocze różyczki koło uszek. Może ktoś z Was moi kochani ma ochotę na niego?Zapisy do 12 grudnia, wysyłka paczuszki ok 15 grudnia, tak aby misio stał się prezentem gwiazdkowym dla którejś z Was:)
Zasady jak zwykle proste:
-konieczność umieszczenia informacji w pasku bocznym (nie tylko w samym poście!!!)
-zostawienie komentarza pod postem, co jest równoznaczne z chęcią przystąpienia do zabawy
-po wylosowaniu konieczność podania mi adresu do wysyłki, żebym nadała paczkę przed świętami
-osoby które nie posiadają blogu podają adres mailowy lub numer gg, lub adres skypa
-bardzo miło mi będzie jeśli osoby zapisane "wrzucą" mój blog do swoich obserwowanych
A oto już oglądany i "postowany" MIŚ DLA DZIEWCZYNY!!!
Serdecznie zapraszam
Zasady jak zwykle proste:
-konieczność umieszczenia informacji w pasku bocznym (nie tylko w samym poście!!!)
-zostawienie komentarza pod postem, co jest równoznaczne z chęcią przystąpienia do zabawy
-po wylosowaniu konieczność podania mi adresu do wysyłki, żebym nadała paczkę przed świętami
-osoby które nie posiadają blogu podają adres mailowy lub numer gg, lub adres skypa
-bardzo miło mi będzie jeśli osoby zapisane "wrzucą" mój blog do swoich obserwowanych
A oto już oglądany i "postowany" MIŚ DLA DZIEWCZYNY!!!
Serdecznie zapraszam
Etykiety:
Różności-Candy
wtorek, 9 listopada 2010
Kolejny maluch wiewiórkowaty
Dostałam dziś paczkę ze wspaniałymi futerkami i jedno z nich aż wymarzone na kitę wiewiórki:). Natychmiast zrobiłam sobie nowiutki wykrój i uszyłam takie małe wiewiórątko:)
Etykiety:
Igła i ja
poniedziałek, 8 listopada 2010
Największy z misi:)
Biały miś...dla dziewczyny:) Ma 50 cm wysokości, jak dla mnie to gigant:). Dałam mu przy uszkach różyczki, które wyglądają jak powiedziała Marynia jak różki:). Jednak zdjęcie trochę kłamie, hihihi....
Etykiety:
Igła i ja
niedziela, 7 listopada 2010
Kolejny i myszowata:)
Uszyłam miska juz w piątek, ale nie miałam kiedy wstawic zdjęć, a myszowata wyskoczyła z kłębka wczoraj wieczorkiem:)
Etykiety:
Igła i ja,
Szydełkowanie radosne
czwartek, 4 listopada 2010
Miśko jakieś takie puchate-lisowate:)
Oj fajnisty mi wyszedł, podoba mi się bardzo. Skunksikiem się nie nacieszyłam, posiedział w domu chyba z 5 godzin i pojechał razem z aniołkami i bombkami do Holandii, może ten Pan Miśko zostanie trochę dłużej?
Etykiety:
Igła i ja
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































