Obserwatorzy

poniedziałek, 29 listopada 2010

Nowa Misia, nowy śnieg....

Nawaliło puchu, że hoho...Misia poszła zobaczyć na parapet, ale szybciutko zamykałyśmy okno, bo zimno i śnieżno...

8 komentarzy:

  1. Nieodpowiednio do temperatury się ubrała, płaszczyka i kozaczków jej trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje maskotki są tak słodkie,że mogłabym patrzeć na nie caly dzień.Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak Czerwony Kapturek :) Piękna :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. He he sliczna ta mysia,a gdzie ma buciki w taka pogode?przeciez przemarznie?Ta czapeczka jest swietna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. na letniaka ją ubrałaś a tu zima :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Panna misia widzę przygotowana do pogody, i jaka z niej elegantka :))

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze, że ma ciepłe ubranko

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ świąteczna elegantka, a sniegu u nas też sporo.

    OdpowiedzUsuń