Przy tych bloczkach doceniam jak zwykle zaletę gilotyny do papieru:)
Obserwatorzy
poniedziałek, 10 maja 2010
Paczka dotarła
Bardzo polecam i dam namiary na firmę, która oferuje takie super bloczki na origami. Papier jest bardzo dobry, kredowy.Wymiar karteczek 10 X 10 cm, ilość 1000 sztuk w bloczku. Dziś przyjechał kurier, za 10 bloczków i kuriera zapłaciłam w sumie 17,50 zł. Tak, tak nie żarty. Każdą kartkę można spokojnie podzielić na 4 części, lub na dwie, z takich wiekszych robię łabędzie. Już drugi raz zamówiłam u nich i sprawdzili się, wysyłkę mają natychmiastową.
Etykiety:
Moduły chińskie
niedziela, 9 maja 2010
Kociaczki:)
Właśnie Ania przesłała mi nowe zdjęcie kociaczków, normalnie cuda natury. A pozują jak zawodowi modele:)
Etykiety:
Różności
sobota, 8 maja 2010
Burzowo-deszczowo-laleczkowo
Taka wstrętna pogoda zaowocowała "wsiową" dziewojką. Znowu te zdjęcia takie sobie, ale dziewczyna...hoho..radosna. Przy okazji wykorzystuje resztki wełny. Tych kłębuszków mam wszędzie masę, starczy mi na kilogramy zabawek-maskotek.
Etykiety:
Szydełkowanie radosne
piątek, 7 maja 2010
Poprawa humoru:)
Byłam dziś w sklepie z odzieżą używaną i bardzo miła pani kazała mi sobie naładować połowę reklamówki -zabawkami,cena 6 zł za wszystko. Niestety mam zdjęcie tylko tych miśków które ocalały po przeglądzie Młodej, która natychmiast wyczuła przypływ maskotek i zajomała mi chyba 7 sztuk:(. Trudno, ale i tak mi się opłacało:).
Miśki dostaną w przyszłości sukienusie szydełkowe a pajacyk....hmmm pomyślę jeszcze do czego się nada:)
Etykiety:
Różności
czwartek, 6 maja 2010
Góra cukru-samo zdrowie:)
Wiem,wiem cukier to biała śmierć, ale z tej mojej góry cukru powstanie samo zdrowie.Wczoraj Młoda postanowiła matce zrobić robotę i utargała 4 reklamówki mlecza. Wietrzyły się do wieczora na balkonie,żeby wyprowadzili sie poprzedni lokatorzy, potem namoczyłyśmy na noc w zimnej wodzie. Już sa przeplukane i teraz będą puszczać soki pod dużą warstwą cukru i ok kilograma cytryny pokrojonej na krażki. Myślę, że wieczorkiem już zaczną się gotować. Efekt w postaci słoiczków z miodzikiem zamieszczę za kilka dni. Co roku robię i zawsze jest inny w smaku i kolorze:). Ale polecam wszystkim zrobienie miodzika, jest doskonały!!!
Etykiety:
Różności
środa, 5 maja 2010
Znalezione w necie:)
23 oznaki, że pora na dietę
1. Zamiast kazać Ci ruszyć dupę dzwonią po dźwig.
2. Ty tańczysz, a orkiestra podskakuje.
3. Lekarz wykrywa u Ciebie wirusa pożerającego tkanki i daje Ci 35 lat życia.
4. Aspiryna najlepiej smakuje Ci z majonezem.
5. Kupiłeś talerzyk do zupy, a ponton i koło ratunkowe dorzucili gratis.
6. Słoń w ZOO rzuca Ci orzeszki
7. Zdjęcie Twojej klasy na zakończenie roku robili z lotu ptaka.
8. W prawie jazdy masz adnotację: ciąg dalszy zdjęcia na stronie następnej.
9. Twój kark wygląda jak paczka bułek do Hot-Dog'ów.
10. Wszystkie restauracje w Twoim mieście mają wywieszki: "Możemy przyjąć 240 gości lub [Twoje nazwisko]".
11. Wsiadasz do windy i ona jedzie w dół.Nawet jeśli to parter.
12. Rzucane w Ciebie śnieżki wchodzą na Twoja orbitę.
13. W Kalifornii zarobiłbyś na luksusowe życie sprzedając cień.
14. Na przejściu dla pieszych to samochody uważają na Ciebie.
15. Ktoś dwukrotnie obszedł Cię dokoła... i zbłądził.
16. Poleciały Ci oczka w dżinsach.
17. Stwierdzono u Ciebie unikatową grupę krwi: gulaszową.
18. Kelner w restauracji nie podaje Ci karty lecz kosztorys.
19. Sprzedawcy w sklepie obuwniczym zmuszony jesteś wierzyć na słowo, że wychodzisz w starych butach.
20. Pasek zakładasz za pomocą bumerangu.
21. Odwracasz się.... a znajomi urządzają Ci przyjęcie powitalne.
22. Ostatnio w kinie siedziałeś obok wszystkich.
23. W pępku nie zbiera Ci się "puszek" lecz cały sweter
1. Zamiast kazać Ci ruszyć dupę dzwonią po dźwig.
2. Ty tańczysz, a orkiestra podskakuje.
3. Lekarz wykrywa u Ciebie wirusa pożerającego tkanki i daje Ci 35 lat życia.
4. Aspiryna najlepiej smakuje Ci z majonezem.
5. Kupiłeś talerzyk do zupy, a ponton i koło ratunkowe dorzucili gratis.
6. Słoń w ZOO rzuca Ci orzeszki
7. Zdjęcie Twojej klasy na zakończenie roku robili z lotu ptaka.
8. W prawie jazdy masz adnotację: ciąg dalszy zdjęcia na stronie następnej.
9. Twój kark wygląda jak paczka bułek do Hot-Dog'ów.
10. Wszystkie restauracje w Twoim mieście mają wywieszki: "Możemy przyjąć 240 gości lub [Twoje nazwisko]".
11. Wsiadasz do windy i ona jedzie w dół.Nawet jeśli to parter.
12. Rzucane w Ciebie śnieżki wchodzą na Twoja orbitę.
13. W Kalifornii zarobiłbyś na luksusowe życie sprzedając cień.
14. Na przejściu dla pieszych to samochody uważają na Ciebie.
15. Ktoś dwukrotnie obszedł Cię dokoła... i zbłądził.
16. Poleciały Ci oczka w dżinsach.
17. Stwierdzono u Ciebie unikatową grupę krwi: gulaszową.
18. Kelner w restauracji nie podaje Ci karty lecz kosztorys.
19. Sprzedawcy w sklepie obuwniczym zmuszony jesteś wierzyć na słowo, że wychodzisz w starych butach.
20. Pasek zakładasz za pomocą bumerangu.
21. Odwracasz się.... a znajomi urządzają Ci przyjęcie powitalne.
22. Ostatnio w kinie siedziałeś obok wszystkich.
23. W pępku nie zbiera Ci się "puszek" lecz cały sweter
Etykiety:
Różności
wtorek, 4 maja 2010
poniedziałek, 3 maja 2010
Długi weekend...
Było super...ale prawie bezrobotnie-robótkowo:).Przeleniuchowaliśmy ze Szczęściem i chyba dobrze, coś się od życia należy. Zrobiłam tylko kolejną myszo-szczurkę. Szczęście mnie skrytykowało za te zielone sukieneczki u myszek. Stwierdził, że powinny mieć czerwone, bo ładnie się komponuje z kolorem ciałek myszy. No cóż...może następna będzie miała inny kolorek. A zapowiada się, że będzie następna, bo ktoś mi suszy o takie stwory głowę.
Młoda z D... była na wypadzie 3-dniowym w Kołobrzegu. Obkupili się w fajniutkie rzeczy. Mojemu Szczęściu i mnie też się oberwało:). Na temat Szczęściowego prezentu nie piszę..bo typowo rzeczy przydatne do spożywania, hihihi..typu "Dębowa" itp, ale o moim mogę: Obrazek, z genialną ramką...hmmm będzie przydatne do decu, do tego długo szukane czarne domino, w komplecie z kartami i kośćmi. To trochę mniej przydatne chwilowo, ale na czarne domino od dawna miałam ochote, oj będzie się w chomiczkowie działo, pomysł już od dawna jest!!! Do tego Młodziaki targali z plaży ok 10 kg piachu. Właśnie taki nadaje się do mas, do łączenia z farbą, trocinami itp. Taka masa zrobiona własnoręcznie nie dość że trwała to tania. Oj , ubawiliśmy się dobrze, jak dzieciaki opowiadały jak ładowały ten piach do reklamówek, wśród masy ludzi, spędzających czas na zbieraniu muszelek.No tak to jest, każdy zbiera to co lubi:). Przypomniał mi się klimat zeszłoroczny, jak prosiłam koleżankę mieszkającą niedaleko morza, żeby mi wysłała kilka morskich kamieni. Grażynka opowiadała potem, że ludzie muszle i bursztyny targają, a ona kamienie:). I efekt był taki, przyniósł mi listonosz paczkę z komentarzem: "ale ciężka", więc ja na to , że to kamienie morskie, on kulturalnie się uśmiechnął, ale jak znam życie to nie uwierzył, może pomyślał że jaja sobie z niego robię:). A kamienie leżą nadal i czekają na moją wenę artystyczną.
Etykiety:
Szydełkowanie radosne
Subskrybuj:
Posty (Atom)















