Obserwatorzy

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Candy losowanie,roczek Wnusi,Myszątko dla ...

Ale tak systematycznie...
W sobotę był "roczek" mojej wnusi Majki. Wszystko udało się wspaniale, mała mało nie wybiła babci oka pokazując , gdzie babcia ma oko:).Kilka zdjęć zamieszczę, niestety większość nam się nie udała:(
A tu kilka zdjęć z moim siostrzeńcem, Wojtusiem:)

Wczoraj zrobiłam dla pewnej dziewczyny Myszkę, żeby chociaż na chwilkę zapomniała przy stole wigilijnym o problemach

A teraz CANDY!!!
Biały MIŚ dla dziewczyny pojedzie do Ani z blogu "w małym domku". Bardzo się cieszę i proszę o adresik. Mam nadzieję , że do świąt paczuszka do niej dojdzie:)
BARDZO SERDECZNIE DZIEKUJE ZA UDZIAŁ W ZABAWIE:) ORAZ WSPANIAŁE KOMENTARZE

piątek, 10 grudnia 2010

Dzień pełen wrażeń:)

Urodziła mi sunieczka yoreczka właśnie 5 maluchów, 4 dziewczynki i rodzynek:).
Listonosz niespodziewanie przyniósł mi paczkę z prezentem od mojej kochanej MARDAN:). Znowu cudeńka mi się udało dostać, zdjęciucho do wglądu
Ale czuję się szczęśliwa:) Maryniu, bardzo dziękuję:)

I przyszła Myszka do Konika :) pogadać o wymiance świątecznej...

Kasiu...mówisz-masz. Po koniku ktorego zrobiłam dla Martusi, rozpętało się w domu dosłownie piekło. Młoda prawie się popłakała i kazała mi biegusiem siadać do szydełka i zrobić jej konika. Przy okazji musiałam machnąć kolejna myszkę, bo też już ma swoją właścicielkę.
Muszę też pochwalić się świąteczną wymianką, piękne prezenty dostałam od zajbel z Babskiego, zresztą co tu dużo pisać, wystarczy pooglądać te cudowności, oj ile radości:)

czwartek, 9 grudnia 2010

Koń nie wiem czy może być?

Martusiu, czy taki konik może być?

wtorek, 7 grudnia 2010

Maluszek 8 cm:)

Uparłam się uszyć malutkiego misia, niestety nie wiem jak potem takie futerko wywrócic na prawą stronę. Mały wyszedł większy niż myślałam. Ma 8 cm. Ale jest uroczy, bardzo lubię jak wychodzą takie delikatne, miłe pysie:)

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Leńgotropia pospolicie zimowa

Dziś Mikołajki
Niestety, ja zasypana i mój Mikołajek nie dotarł, chociaż dużo wcześniej od Szczęścia parę rzeczy dostałam już na tę intencję:). Boli mnie głowa cały dzień, mam spadek humoru, sił, ogólnie sił witalnych. Dopadł mnie drugi atak "leńgotropii". Od kilku dni szydełka na oczy nie widziałam. Dziś tak na szybko uszyłam dla Młodej misia, wściekle różowego.
Misio jest malutki, ma ok 9-10 cm.

piątek, 3 grudnia 2010

Niedzwiedzica Polarna?

To już piąta z tej mojej małej serii. Przyznam się, że w realu one są bardzo ładne, zdecydowanie wiecej mają uroku niż na foto. Ostatnia to będzie Tygrysica. Urodzi się chyba dopiero w niedzielę.

czwartek, 2 grudnia 2010

To już 3-cia i 4-ta z lalek i dziwna bombka:)

Postanowiłam kolejną lalkę Lemura dodać do wczorajszego postu. Właśnie ją uszyłam. Zostały jeszcze dwie laleczki do uszycia.
Ta bombka to już wczoraj mi po głowie chadzała:) Myszka szybciutko się urodziła i została zamknięta w kropli-łezce:). Takie coś innego...
A lalka, no cóż same jej rysy wskazywały na to, że to Skunksiczka. Jest bardzo ładna, lekko demonicznej urody:)

środa, 1 grudnia 2010

Dwie kolejne:)

Zimno, śnieżnie cały dzień a u mnie znowu myszasto. Nie bardzo mam czas posiedzieć nad robótkami, ale staram się w wolnej chwili coś porobić. Martwię się, bo nie mam kiedy szyć misie, z szydełkiem w kieszeni i kłębkiem wełenki łatwiej się chodzi. Dziś na szybko powstała myszka 10 cm a przed chwilką takie małe coś, ma 6,5 cm.

Owłosieniec:)

Prawie się popłakałam jak mi się wczoraj urodziła ta myszka:) Na zimę ubrała włoski, czy co? Żeby w pałkę zimno nie było? hihihi....Neandertalczyk wyraźnie:)