Chyba będzie burza, wreszcie wiatr się zrywa, grzmi daleko:) Po tych skwarach niech trochę popada, ale bez przesady!!!
Obserwatorzy
wtorek, 13 lipca 2010
Masa ceramiczna i groszek podpatrzony w necie:)
Bawię się nią dziś, ale trudny materiał do rzeźbienia. Jest gorąco, moje ręce też maja wysoką temperaturę. Masa schnie prawie natychmiast. Dokleić kolejnego elementu się nie da, bo się kruszy. Za to zielona modelina to jak wosk, taka ciepła i dobrze się z niej robiło i szybciutko. Wczoraj takiego strączka widziałam na necie i zakochałam się.Niestety, ja się uczę a tamten robiła profesjonalistka. No wyszło mi coś takiego, w sumie to i tak się coraz bardziej cieszę.
Etykiety:
Rzeźby
poniedziałek, 12 lipca 2010
Ale sie podziało w chomikowie!!!
Muszę opisać zgodnie z chronologią ostatnie parę dni:)
W czwartek przyjechał "donosiciel" z PP i przywiózł paczkę od Anledy. Oprócz rzeczy zamówionych, wspaniały prezent- śliczne źrenice 2 pary-kolor zielony. Sprawiła mi tym olbrzymią radość. Bardzo, bardzo Ci dziekuję i cieszę się. Masa chwilowo jeszcze nie otwarta, muszę wywiązać się z zamówienia na 2 labędzie. Potem już tylko radość rzeźbienia bedzie.

W czwartek przyjechał "donosiciel" z PP i przywiózł paczkę od Anledy. Oprócz rzeczy zamówionych, wspaniały prezent- śliczne źrenice 2 pary-kolor zielony. Sprawiła mi tym olbrzymią radość. Bardzo, bardzo Ci dziekuję i cieszę się. Masa chwilowo jeszcze nie otwarta, muszę wywiązać się z zamówienia na 2 labędzie. Potem już tylko radość rzeźbienia bedzie.W piątek przyjechała do mnie Anna z synem i przyszłą synową. Dostałam wspaniały prezent od nich, brak mi słów. Marzyłam o tej maszynie od dawna i wreszcie mam!!! A te dodatki i drobiazgi-to już musicie sami pooglądać, aby zrozumieć moją radość.

Na zdjęciu pierwszym wyrzynarka do drewna,do tego duże pudełko łakoci, żeby mi pupka urosła, hihihi
Na drugim zdjęciuszu 2 igły do frywolitek-świetne cieniutkie za to z dużymi uszkami, do tego 4 igły do filcowania w dwóch rozmiarach!!! Anno bardzo dużą radość mi sprawiłaś:)

Na 3 zdjęciu włoski do lalek, no cóż -pocięłyśmy peruczki na połowę!
A dziś "donosiciel" przyniósł liścik od kasicy53, w nim kartka z hmmmm dużym opisem:) i świetną zakładkę do książki, wykonaną własnymi łapkami przez Kasie. Dziekuje Ci dziewczyno bardzo, poprawiłaś mi humor od rana
JAK MIŁO BYĆ ROZPIESZCZANYM:))) PROSZE O JESZCZE HIHIHI....
Etykiety:
Różności
niedziela, 11 lipca 2010
Nowe CANDY w podziękowaniu za...ZAPRASZAM:)
Tylko w ten sposób mogę Wam wszystkim podziękować za komentarze i odwiedzanie mojego blogu, oraz fakt, że zbliżają się moje ufffffff kolejne urodziny.
Od tygodnia się zastanawiałam jak to zrobić, ale to chyba najlepiej w formie CANDY, bo blogowe zabawy wszycy lubimy. Podzielę się wiec bardzo chętnie moimi skarbami. CO TYDZIEŃ, W NIEDZIELĘ DORZUCĘ NASTĘPNĄ RZECZ!!! Na bieżąco poinformuję co to będzie.
Sprawa jak zwykle prosta, proszę o komentarz pod tym postem.Proszę o umieszczenie informacji o tym CANDY na swoim blogu na pasku po prawej stronie.W przypadku braku bloga, proszę napisać adres mailowy, lub numer gg, żeby jakiś kontakt można było nawiązać:) Gdy dodam kolejną rzecz do CANDY, będzie można bez klopotu dublować swoje komentarze zwiększając swoje szanse:).Będzie miło, jeśli ktoś przy okazji umieści mój blog na swoim w Obserwowanych:). Wszystkie "pisaninki"mile widziane i z góry za nie dziekuję.
Postanowiłam oddać w dobre ręce moje nowe krosno, włóczkę Sonatę-bawełna 70% / 30%wiskozy-100g /294 metry, włóczkę Virginię-bawełna100%-100g /417 m , opakowanie gliny rzeźbiarskiej, gazetkę Łapki kuchenne (Robótki extra). To na początek:). W następną niedzielę dodam znowu coś innego.
LOSOWANIE :2 sierpnia, ZAPISY do 1 sierpnia do godziny 24:).Przypominam o umieszczeniu informacji o moim Candy na własnym blogu, to warunek uczestniczenia w zabawie , jeśli ktoś posiada blog!!!
SERDECZNIE ZAPRASZAM DO ZABAWY:)
Kolejny prezencik dodany do mojego Candy z niedzieli 18 lipca:).Myślę, że bardzo się przyda rolka kordu:)
Od tygodnia się zastanawiałam jak to zrobić, ale to chyba najlepiej w formie CANDY, bo blogowe zabawy wszycy lubimy. Podzielę się wiec bardzo chętnie moimi skarbami. CO TYDZIEŃ, W NIEDZIELĘ DORZUCĘ NASTĘPNĄ RZECZ!!! Na bieżąco poinformuję co to będzie.
Sprawa jak zwykle prosta, proszę o komentarz pod tym postem.Proszę o umieszczenie informacji o tym CANDY na swoim blogu na pasku po prawej stronie.W przypadku braku bloga, proszę napisać adres mailowy, lub numer gg, żeby jakiś kontakt można było nawiązać:) Gdy dodam kolejną rzecz do CANDY, będzie można bez klopotu dublować swoje komentarze zwiększając swoje szanse:).Będzie miło, jeśli ktoś przy okazji umieści mój blog na swoim w Obserwowanych:). Wszystkie "pisaninki"mile widziane i z góry za nie dziekuję.
Postanowiłam oddać w dobre ręce moje nowe krosno, włóczkę Sonatę-bawełna 70% / 30%wiskozy-100g /294 metry, włóczkę Virginię-bawełna100%-100g /417 m , opakowanie gliny rzeźbiarskiej, gazetkę Łapki kuchenne (Robótki extra). To na początek:). W następną niedzielę dodam znowu coś innego.
LOSOWANIE :2 sierpnia, ZAPISY do 1 sierpnia do godziny 24:).Przypominam o umieszczeniu informacji o moim Candy na własnym blogu, to warunek uczestniczenia w zabawie , jeśli ktoś posiada blog!!!
SERDECZNIE ZAPRASZAM DO ZABAWY:)
Kolejny prezencik dodany do mojego Candy z niedzieli 18 lipca:).Myślę, że bardzo się przyda rolka kordu:)
Następna rzecz będzie dodana w następną niedzielę:).ZAPRASZAM SERDECZNIE:)
Tadam....znowu niedziela i jak obiecałam kolejna rzecz do oddania. Długo się zastanawiałam, ale myślę, ze takie coś się przyda w domu w trakcie robótkowania:). Dwie płyty DVD z komediami polskimi. Proponuję "Małżeństwo z rozsądku", oraz "Brunet wieczorową porą".
ZAPRASZAM:))) Za tydzień losowanko, a do paczki dodam ciutkę przydasiów:)Ale to niespodzianka!!!
Etykiety:
Różności-Candy
czwartek, 8 lipca 2010
Koszmarny maluszek:(
Podziwiam te dzieciatka robione z różnych mas, niektóre figurynki leżą na czubku palca. Mojego potworka zrobiłam dziś i ma 4 cm. Już wiem, nie nadaję się na mini mini:(. Jeszcze bardziej oglądając prace rzeźbiarek będę je podziwiać z uwielbieniem i zazdrością.
Zrobienie brzuszka ,rączek i buzi graniczy z cudem, a dziewczyny robią linie papilarne, paznokietki, fałdki...Nie, nie, nie dzieci nie dla mnie!!!
Jeszcze muszę pogładzić, wyprostować zmarszczki:). Postanowiłam nic nie niszczyć, każda potwora zostanie wypalona:)
Etykiety:
Rzeźby
środa, 7 lipca 2010
Koszmarków cd...
No i rzeźbię nieudolnie nadal. Młoda skwitowała to jednym zdaniem: "Czy musi to być zawsze starzec z miną mordercy?"... No co zrobię jak mi tylko takie wychodzą. Pocieszam się tym, że rzeźbienia uczą się ludzie latami, a ja dopiero embrionalnie zaczynam. Do raczkowania potrzeba mi kilku lat, a chodzić w tej rzeźbie będę (jeżeli będę) za kilkanaście latek. Ale nie spieszy mi się nigdzie, mam czas...pocierpicie tylko Wy, bo na bieżąco mam zamiar wystawiac zdjęcia moich prac:)
Etykiety:
Rzeźby
wtorek, 6 lipca 2010
Nie, że nic nie robię:)
Ale mam lenia, jakiegoś nieokreślonego. Kupiłam śliczne włóczki kilka dni temu, chwyciłam szydełko, udziubałam czapeczkę dla lalki i to wszystko. Siedzę w "internecie" cały czas, oglądam rzeźby Anledy, zrobiłam małe zamówienie i czekam. Oczywiście na paczuszkę od tej wspaniałej rzeźbiarki. Jak ludzkie ręce sa w stanie coś tak wspaniałego robic????????? Też chce i aż zielenieje patrząc na jej pracownie i miniaturki. Od 2 tygodni rzeźbie, ale oprócz głów diabłów lub skrzywionych staruszków nic mi nie wychodzi:(. Jedno jest pozytywne- coraz mniej się boję zniszczyć mój nieudolny twór, ręka robi coraz bardziej przemyślane pociągnięcia dłubaczkami. Anleda pilnuje mnie i daje wskazówki.KOCHANA DZIEWCZYNA!!!
Tu małe zdjątko włóczki Etamin i innych drobiazgów:).
Tu małe zdjątko włóczki Etamin i innych drobiazgów:).
Etykiety:
Różności
czwartek, 1 lipca 2010
DZIEŃ PSA:)
Znalezione w internecie!!!
Nie każdy wie, że 1 lipca obchodzimy Dzień Psa - jedynej istoty na świecie, która "bardziej kocha ciebie niż siebie samego" (J. Billings). Jeśli dla Was to za mało, przygotowaliśmy listę 10. powodów, dla których warto sprawić sobie czworonożnego przyjaciela.
Powód 1.: pies Cię nie ocenia. Nie obchodzi go jak wyglądasz, ile masz kilogramów nadwagi, z kim się zadajesz, nie przeszkadza mu Twoje chrapanie, ani muzyka jakiej słuchasz. A co najważniejsze, nie interesuje go nawet zasobność Twojego portfela!
Powód 2.: pies zawsze Cię powita. Nikt nie powita Cię z taką radością, kiedy skonany wrócisz po całym dniu pracy do domu. A co najlepsze, jeśli w drzwiach stanie piękna Penelope Cruz czy przystojny George Clooney – on i tak wybierze właśnie Ciebie.
Powód 3.: pies ułatwia nawiązywanie kontaktów towarzyskich. Nawet nie wiesz, jak wielu psich przyjaciół można poznać podczas spacerów z czworonogiem. Pies ułatwia również kontakty damsko-męskie. Nie ma lepszego sposobu na podryw niż przesympatyczny pupil.
Powód 4.: pies może mieć pozytywny wpływ na Twoje dziecko. Dobry kontakt dziecka z psem wspomaga jego rozwój emocjonalny i społeczny. Uczy respektu, szacunku, wrażliwości oraz odpowiedzialności wobec zwierząt i ludzi.
Powód 5.: pies zawsze Cię wysłucha. Psu możesz się wyżalić, pochwalić czy zwierzyć z największych sekretów. Zawsze znajdzie dla Ciebie czas i nigdy da po sobie poznać, że go nudzisz. A co najważniejsze – zachowa dla siebie wszystkie Twoje tajemnice.
Powód 6.: psy mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Właściciele tych czworonogów odczuwają większą radość życia, są bardziej aktywni i mniej podatni na stres. Dowiedziono również, że osoby posiadające psa mają niższy poziom cholesterolu i tłuszczu we krwi
Powód 7.: przy psie zapomnisz o nudzie. Nie masz co zrobić z wolnym czasem, brakuje Ci zajęcia? Pies dostarczy swojemu człowiekowi niezapomnianych wrażeń. Pogryzione meble i buty, mokre plamy na dywanie, zabawa w "co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", zjadanie śmieci na spacerach, sierść w talerzu zupy – to mniej ekstremalne przykłady.
Powód 8.: pies to doskonała wymówka. Nie wiesz jak skończyć nudną rozmowę telefoniczną, jak wykręcić się ze spotkania czy wyjść wcześniej z nieudanego przyjęcia? Wystarczy powiedzieć magiczne zdanie: bardzo mi przykro, ale muszę wyjść z psem na spacer. To naprawdę działa!
Powód 9.: pies pomaga prowadzić aktywny tryb życia. Od dawna planujesz zmienić swój tryb życia na bardziej aktywny, ale wciąż brak Ci motywacji? Pies sprawi, że ruch na świeżym powietrzu stanie się dla Ciebie przyjemnością. Zyskasz też towarzystwo na długie spacery.
Powód 10.: zyskasz przyjaciela na dobre i na złe, który zawsze będzie Ci wierny. Czy może być coś cenniejszego?
Nie każdy wie, że 1 lipca obchodzimy Dzień Psa - jedynej istoty na świecie, która "bardziej kocha ciebie niż siebie samego" (J. Billings). Jeśli dla Was to za mało, przygotowaliśmy listę 10. powodów, dla których warto sprawić sobie czworonożnego przyjaciela.
Powód 1.: pies Cię nie ocenia. Nie obchodzi go jak wyglądasz, ile masz kilogramów nadwagi, z kim się zadajesz, nie przeszkadza mu Twoje chrapanie, ani muzyka jakiej słuchasz. A co najważniejsze, nie interesuje go nawet zasobność Twojego portfela!
Powód 2.: pies zawsze Cię powita. Nikt nie powita Cię z taką radością, kiedy skonany wrócisz po całym dniu pracy do domu. A co najlepsze, jeśli w drzwiach stanie piękna Penelope Cruz czy przystojny George Clooney – on i tak wybierze właśnie Ciebie.
Powód 3.: pies ułatwia nawiązywanie kontaktów towarzyskich. Nawet nie wiesz, jak wielu psich przyjaciół można poznać podczas spacerów z czworonogiem. Pies ułatwia również kontakty damsko-męskie. Nie ma lepszego sposobu na podryw niż przesympatyczny pupil.
Powód 4.: pies może mieć pozytywny wpływ na Twoje dziecko. Dobry kontakt dziecka z psem wspomaga jego rozwój emocjonalny i społeczny. Uczy respektu, szacunku, wrażliwości oraz odpowiedzialności wobec zwierząt i ludzi.
Powód 5.: pies zawsze Cię wysłucha. Psu możesz się wyżalić, pochwalić czy zwierzyć z największych sekretów. Zawsze znajdzie dla Ciebie czas i nigdy da po sobie poznać, że go nudzisz. A co najważniejsze – zachowa dla siebie wszystkie Twoje tajemnice.
Powód 6.: psy mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Właściciele tych czworonogów odczuwają większą radość życia, są bardziej aktywni i mniej podatni na stres. Dowiedziono również, że osoby posiadające psa mają niższy poziom cholesterolu i tłuszczu we krwi
Powód 7.: przy psie zapomnisz o nudzie. Nie masz co zrobić z wolnym czasem, brakuje Ci zajęcia? Pies dostarczy swojemu człowiekowi niezapomnianych wrażeń. Pogryzione meble i buty, mokre plamy na dywanie, zabawa w "co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", zjadanie śmieci na spacerach, sierść w talerzu zupy – to mniej ekstremalne przykłady.
Powód 8.: pies to doskonała wymówka. Nie wiesz jak skończyć nudną rozmowę telefoniczną, jak wykręcić się ze spotkania czy wyjść wcześniej z nieudanego przyjęcia? Wystarczy powiedzieć magiczne zdanie: bardzo mi przykro, ale muszę wyjść z psem na spacer. To naprawdę działa!
Powód 9.: pies pomaga prowadzić aktywny tryb życia. Od dawna planujesz zmienić swój tryb życia na bardziej aktywny, ale wciąż brak Ci motywacji? Pies sprawi, że ruch na świeżym powietrzu stanie się dla Ciebie przyjemnością. Zyskasz też towarzystwo na długie spacery.
Powód 10.: zyskasz przyjaciela na dobre i na złe, który zawsze będzie Ci wierny. Czy może być coś cenniejszego?
Yorczuś na pierwszym zdjęciu to Mały:).Takie imię i taki fakt:).Ma rok :)A maluchy juz częściowo w nowych domkach, mają teraz 8 tygodni:)
Etykiety:
Różności
środa, 30 czerwca 2010
CANDY leci do kasicy53
Bez kumoterstwa zostało dziś rozdane moje Candy!!! Wylosowana została kasica53.
kasica53 pisze... Ale duuuużo pięknych przydasiów. Ustawiam się grzecznie w kolejce i o wylosowanie proszę. Pozdrawiam :)
Zaraz będę próbowała się z kasicą53 skontaktować a jutro leci do Niej paczuszka:)
BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA UDZIAŁ W MOJEJ ZABAWIE :)
BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA UDZIAŁ W MOJEJ ZABAWIE :)
Etykiety:
Różności-Candy
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Świeży chlebek i bombka
Od dwóch tygodni przyjeżdza pod dom auto z pieczywkiem. No niestety, pora jest nieprzyzwoita, facet przyjeżdza po godzinie 7 rano. Zawsze tylko słyszę muzyczkę i jak pozbieram szanowne zwłoki do pionu to już tylko widzę jak odjeżdza. Wczoraj postanowiłam, że upilnuję go.Wstałam więc ok 7 rano i w pełnej gotowości z pieniążkiem w ręce siadłam wyczekiwać. Ale moje ręce a raczej oczy dopatrzyły się szydełka i kłębka Sonaty, wydziubałam taką oto bombkę, a miałam pole do popisu i dużo czasu. Sprzedawca był dopiero ok 9 rano. Normalnie mam pecha, teraz taka niedospana siedzę i kombinuję jak tu się zwinąć w kłębek. Koniec, pierwszy i ostatni raz czekałam na pieczywko, ludzie z warzywami i owocami nauczyli się już przyjeżdzać o normalnej, ludzkiej porze:), może nowy dostawca też coś zrozumie.
Jedna pociecha z tego porannego czekania, to ta chyba całkiem przyzwoita bombka:)
Etykiety:
Szydełkowanie radosne
Subskrybuj:
Posty (Atom)























